Chleb żytni staropolski

Dodatki

Jednym z pierwszych smaków, jakie poznaje człowiek, jest, obok trudnej do zdefiniowania pod tym względem wody, smak chleba. Trudno także znaleźć kogoś, kto nie lubiłby tego rodzaju wypieku wcale. Towarzyszy on nam także praktycznie od początku historii, pojawiwszy się na stołach przodków około 12 tys. lat przed naszą erą, czyli jeszcze zanim profesjonalnie zaczęli zajmować się rolnictwem. Wśród różnorodnych odmian chleba, szczególne miejsce zajmuje chleb żytni staropolski, który swoim charakterystycznym smakiem i tradycyjnym sposobem wypieku przenosi nas w kulinarne podróże do dawnych czasów, ukazując bogactwo historii pieczywa, które odżywiało pokolenia przez wieki.
Chleb żytni staropolski

Znaczenie chleba w polskiej tradycji

W Polsce chleb to pożywienie mistyczne, otoczone zasłużoną czcią. Nie bez powodu pierwsze krojenie ma często charakter rytualny, a w tradycji ogólnokrajowej oraz regionalnych znajdziemy mnóstwo odniesień do tego, ważnego dodatku, niekiedy, jak wskazuje historia, stanowiącego główny i jedyny posiłek. W kuchni staropolskiej dominowały chleby żytnie, ciężkie, słodzone miodem i, w zależności od okazji, faszerowane dodatkami w postaci ziaren albo bakalii. Wpisuje się to w tradycję północnoeuropejską, gdzie preferowane są wypieki razowe, bogate w witaminy oraz charakteryzujące się wysoką wartością odżywczą. Co interesujące, co najmniej do końca średniowiecza w naszym kraju praktycznie nie stosowano drożdży; pojawiają się one w chlebowych, przekazywanych jeszcze w tym okresie ustnie, recepturach dopiero w XVI w. Chleb żytni staropolski stanowił istotny element tej kulinarno-historycznej mozaiki.

 

Inspiracja i składniki staropolskiego chleba

Ponieważ jestem absolutnie zafascynowany naszym, rodzimym dziedzictwem kulinarnym, sięgnięcie po prosty, staropolski chleb było tylko kwestią czasu. Klucz do jego smaku stanowią trzy składniki: krystalicznie czysta woda, wysokiej jakości mąka oraz, będący niejako „kręgosłupem” wypieku – zakwas. Pierwszy ze składników to jeden z zachodniopomorskich, odwiecznych skarbów – źródlana woda ze złóż uzdrowiskowych w Połczynie Zdroju. Mąka także pochodzi z regionalnych zasobów, wysokiej jakości razową typ 2000 dostarczyły słynne nie tylko nad Bałtykiem młyny stoisławskie. To właśnie w oparciu o wyżej wymienione, przez blisko tydzień dojrzewał zakwas. Przepis na ten ważny element pochodzi z rewelacyjnej książki autorstwa Pawła Kucharskiego, kontynuatora jeszcze przedwojennej, polskiej tradycji piekarskiej.

 

Receptura rodzinna i jej modyfikacje

Sama receptura na chleb to jedna z wersji, jaką usłyszałem w mojej rodzinnej Wielkopolsce. Opiera się o mało skomplikowany schemat określany jako 1-1-1, czyli taką samą ilość wody, mąki oraz zakwasu, wyrażoną w gramach (w przypadku wody 1 gram = 1 mililitr). Jego prostota nie dziwi, wszak chleb wypiekano niegdyś w każdym domu, nie podpierając się recepturami pisanymi. Ot każdy gospodarz, czy gospodyni mieli go w pamięci i taki też podawano kolejnym pokoleniom. Wprowadziłem do niej nieznaczną modyfikację dodając nieco oleju rzepakowego, co podnosi trwałość pieczywa podczas przechowywania. Nie jest to jednak składnik niezbędny.

 

Czas w procesie wypieku

Przy wypieku tradycyjnego, staropolskiego chleba czwartym, kluczowym składnikiem jest… czas. Zarówno hodowanie zakwasu, oparte na fermentacji, jak i samo wyrastanie ciasta wymagają cierpliwości, procesów tych nie sposób przyspieszyć. W rzeczywistości, jeśli zaczynamy od przysłowiowego zera, od momentu zmieszania pierwszej porcji wody i mąki, do chwili, gdy umieścimy przyszły bochenek w foremce, należy zarezerwować sobie co najmniej cztery lub pięć dni. Warto jednak poczekać, by móc cieszyć się smakiem z pewnością znanym kilkaset lat temu.

 

Ważność procesu studzenia pieczywa

Piekąc każdy rodzaj chleba warto pamiętać także o finałowym etapie, jakim jest studzenie bochenka. Wyjęty prosto z pieca albo piekarnika nie powinien być kładziony na płaskiej powierzchni, ponieważ jego spodnia część skórki sparzy się i będzie miękka. Z tego powodu układa się go na sicie, albo, jak w moim przypadku, na gałązkach oddzielających bochenek od deski. Przyznam, że te sposób chłodzenia powstał z potrzeby chwili przed kilkoma laty. Zastosowane wówczas „doraźnie” kawałki gałązek wierzbowych służą mi do dzisiaj.

 

Filozofia zero waste w pieczeniu chleba

Oczywiście wszystkie składniki, zgodnie z ideą witryny, wykorzystujemy w stu procentach. Mając w głowie przesłanie zero waste warto poświęcić jeszcze nieco uwagi na to, co zrobić z czerstwym chlebem albo pozostałym po wypieku zakwasem. Ten pierwszy to doskonała baza dla, naznaczonego także wielką rękojmią historyczną, kwasu chlebowego, zakwas natomiast pozwoli nam na przyrządzenie żuru.

Chleb żytni
Chleb żytni staropolski – składniki

Mąka żytnia razowa typ 2000:

  • 4 porcje po 100 g na zakwas.
  • 1 porcja 400 g na ciasto.

Woda źródlana:

  • 2 porcje po 100 ml + 2 porcje po 50 ml na zakwas.
  • 1 porcja 400 ml na ciasto.

 

  • 5 g drożdży świeżych (opcjonalnie).
  • 2 łyżeczki soli (opcjonalnie).
  • 10 ml oleju rzepakowego (opcjonalnie).
  • Masło do natłuszczenia formy.
Sposób wykonania

Zakwas

Wszystkie składniki wymieszaj w głębokim naczyniu; wyrób ciasto na jednolitą masę. Naczynie przykryj lnianą lub bawełnianą ściereczką i odstaw w miejsce o temperaturze co najmniej pokojowej na 30 min. Po tym czasie uformuj okrągły bochenek przy pomocy koszyka do garowania lub w ręku; pozostaw w ciepłym miejscu na kolejne 30 min. Piekarnik rozgrzej do 220oC (funkcja termo-obieg). Wierzch bochenka oprósz odrobiną mąki jęczmiennej. Piecz aż chleb nabierze ciemnobrązowego koloru. Przed podaniem, wystudź.

Chleb

Do głębokiego naczynia – miski lub formy, wlej 400 ml wody. Dodaj 400 g zakwasu oraz 400 g mąki żytniej razowej. Dokładnie wymieszaj i, opcjonalnie, dołóż drożdże, sól i olej (jego zadaniem jest przedłużenie świeżości chleba i spowolnienie procesu czerstwienia – to również jeden z typowych, piekarskich „trików”). Pozostaw ciasto do pierwszego wyrastania na ok 2 godziny. Powinno mieć półstałą, czyli ani płynną, ani zwartą konsystencję. W tym czasie obficie natłuść formę do ciasta, na przykład popularną keksówkę, masłem. Po wspomnianych wyżej 2 godzinach, przelej ciasto do keksówki. Wygładź wierzchnią część wilgotną łyżką albo dłonią. Zawiń całość szczelnie w torbę foliową lub zastosuj inną metodę odcięcia przyszłego chleba od dostępu powietrza. Pozostaw do drugiego wyrastania, czyli garowania, na 2,5-3 godz. Po tym czasie ciasto powinno co najmniej podwoić swoją objętość. Włóż formę do piekarnika nagrzanego do temperatury 250oC (funkcja: termo-obieg) Piecz około 30 min. Po tym czasie wyjmij chleb z formy i piecz bez niej, najlepiej na kratce, kolejne 10-15 min. aż chleb stanie się wyraźnie ciemnobrązowy. Wyjmij bochenek z piekarnika na sitko i pozostaw do ostygnięcia.

Czy wiesz, że…

W jaki sposób sprawdzić, czy chleb jest upieczony?

  • Sposób nr 1: wbij w bochenek patyczek do szaszłyka; wyciągnij; jeśli nie będzie na nim śladu mokrego ciasta, praca skończona.
  • Sposób nr 2: po wyjęciu chleba z piekarnika postukaj palcem w spodnią część; jeśli dźwięk będzie głuchy, bochenek można odstawić do stygnięcia.

Przepis przygotował:

Łukasz Gładysiak

ŁUKASZ GŁADYSIAK

Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.

Nie czekaj do jutra, zacznij dzisiaj!

Razem możemy uczynić naszą planetę miejscem, w którym warto żyć.