Przystawki

Nie zna kuchni włoskiej, kto nigdy nie próbował kiełbasy nduja! Ten wywodzący się z Kalabrii przysmak stanowi klasykę południowo-apenińskich kulinariów. Zyskał także uznanie smakoszy w innych częściach Europy; na przykład w Wielkiej Brytanii stanowi pewnego rodzaju wyznacznik kunsztu szefów kuchni. Każdy z nich, bazując na śródziemnomorskim pierwowzorze, pilnie strzeże własnej receptury.

Nadmorska Nduja

Historia nduji

Jeśli wierzyć historykom, genezę nduji stanowią miękkie, francuskie kiełbasy wieprzowe, które dotarły na Półwysep Apeniński wraz z wojskami Napoleona Bonapartego. Tłuste i syte, do tego mało skomplikowane w produkcji oraz relatywnie łatwe w przechowywaniu nawet w gorącym klimacie, szybko zyskały uznanie miłośników kuchni mięsnej. Kalabryjczycy, a zwłaszcza mieszkańcy prowincji Spilinga – matecznika nduji, połączyli mielony surowiec z uprawianą masowo na południu, ostrą papryką. Idealnie współgra ona z dużą ilością tłuszczu, czyli nośnika smaku, który powinien stanowić większą część kiełbasy. Dopełnia go wędzenie na zimno.

Przepis na „nadmorską” nduję

Opracowując recepturę nduji na potrzeby projektu „zero marnowania”, zamiast słoniny, która stanowi ponad dwie trzecie włoskiego odpowiednika, wykorzystałem skrawki mięsne, pozostałe po przygotowaniu wieprzowiny przeznaczonej do grillowania. Zarówno ta część masy, jak i mielona karkówka, pochodziły z jednego z najlepszych źródeł na Pomorzu Zachodnim – Zakładów Mięsnych Stanisława i Zofii Przybysz z Malechowa niedaleko Koszalina, stąd też określenie „nadmorska”. Pozwoliłem sobie także odwrócić proporcje mięsa: najbardziej tłuste elementy stanowiły mniej więcej jedną trzecią masy. Zamiast wykorzystywanego na Półwyspie Apeniński jelita wołowego, osłonkę kiełbasy stanowiła folia kolagenowa. Produkt ten jest zdecydowanie mniej uciążliwy w obróbce, poza tym całkowicie zdatny do spożycia. Pozwala także uzyskać właściwą cyrkulację dymu podczas wędzenia nduji. Kolejną zaletą jest brak konieczności moczenia flaka, czy używania specjalistycznej nadziewarki, zatem i czas, i koszty poszybowały w dół.

Dwa sposoby na nduję

Dlaczego dwa sposoby? Idealnie byłoby przygotować opisywany produkt tak, jak robią to Włosi, czyli wędzić przez kilka godzin w niskiej temperaturze. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taką możliwość, dlatego też proponuję drugą metodę, dostępną dla każdego.To nduja fresca, czyli świeża, zamknięta w słoiku. Dodatek peklosoli sprawia, że tak spreparowane mięso, mimo, że to wieprzowina, można śmiało jeść na surowo. Jeśli jednak macie opory, możecie przed podaniem kalabryjskiego przysmaku, podsmażyć go albo upiec.

Wykorzystanie nduji w kuchni

Idealnie smakuje jako składnik pizzy na cienkim cieście albo zapiekanek w typie bruschetty. Nduja to wędlina bardzo pikantna, co zresztą stanowi jej ewidentny znak rozpoznawczy. Oczywiście miłośnikom ostrych smaków, do których również się zaliczam, walor ten nie przeszkadza, zatem polecam zajadanie jej samodzielnie, jako przystawki do wina lub lekkiego, włoskiego piwa. Lubię również wykorzystać ją jako składnik kanapki na domowym chlebie z samodzielnie wykonanym majonezem oraz świeżym ogórkiem. Przepisy na te produkty znajdziecie także w naszej witrynie.

Nduja na dwa sposoby
Nadmorska nduja
– składniki

(na 1 kg gotowej kiełbasy ważonej przed wędzeniem):

  • Mięso mielone z karkówki – 700 g.
  • Słonina mielona lub mielone, tłuste skrawki mięsne – 300 g.
  • Sól kamienna – 20 g.
  • Sól peklowa – 5 g.
  • Papryka wędzona – 40 g.
  • Papryka ostra mielona – 50 g.
  • Papryka chili w płatkach – 20 g.
  • Folia kolagenowa i sznurek do obwiązania wędliny.
Sposób wykonania

Nadmorska nduja

Mięso i przyprawy połącz, wyrób na jednolitą, lepką masę o jednorodnej, pomarańczowej barwie. Odstaw do lodówki na 48 godz. żeby smaki się przeniknęły. Chcąc przygotować nduję wędzoną (metoda nr 1) podziel mięso na trzy równe części. Masę przez chwilę formuł w dłoniach, rozciągnij ją i nieco spłaszcz nadając kiełbasie właściwy kształt. Zawiń w folię kolagenową i obwiąż sznurkiem. Odstaw do podsuszenia na ok. 3 godz. a następnie wędź dymem z drewna owocowego ok. 5 godzin w temperaturze 40 OC. Jeśli nie masz możliwości uwędzenia kiełbasy, przygotuj nduję frescę. Rozdziel mięso adekwatnie do pojemności wyparzonych słoików. Szczelnie zamknij i pozostaw w lodówce
na dwa tygodnie. Smacznego!

Przepis przygotował:

Łukasz Gładysiak

ŁUKASZ GŁADYSIAK

Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.

Nie czekaj do jutra, zacznij dzisiaj!

Razem możemy uczynić naszą planetę miejscem, w którym warto żyć.