Pasta z kiełbasy i twarogu
Przekąski
Pasta z kiełbasy i twarogu – składniki
- twaróg – ½ op.
- kiełbasa – 2 szt.
- cebula biała w drobną kostkę – 1 średnia sztuka,
- majonez – 3 łyżki,
- pietruszka natki – ½ pęczka (½ pęczka i łodygi zostawiamy na sok),
- sól,
- pieprz świeżo mielony,
- zioła prowansalskie – ½ łyżeczki,
- dekorujemy krążkami czerwonej cebuli i natka pietruszki.
Sposób wykonania
Pasta z kiełbasy i twarogu
Kiełbasę która została nam po grillu lub ognisku przeciąć wzdłuż, nakroić w kratkę, upiec w 180 stopniach najlepiej z termoobiegiem do momentu gdy będzie dobrze zrumieniona. Twaróg zmielić na średnich oczkach, kiełbasę ze względu na skórkę zmielić na oczkach drobnych. Białą cebulę pokroić w drobną kostkę, dodać majonez, a później składniki połączyć. Następnie dodać posiekaną dość grubo natkę pietruszki, doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem oraz majerankiem przetartym przez dłonie.
Na koniec dekorujemy krążkami czerwonej cebuli i natką pietruszki.
Uwagi
Pasty podawać na pieczywie jasnym, ciemnym oraz krakersach. Kilkudniowe pieczywo najlepiej wcześniej opiec na suchej patelni lub w opiekaczu. Oczywiście, warto również zadbać o to, aby danie było estetycznie podane.
Podsumowując, pasta z kiełbasy i twarogu to doskonały przykład na to, jak resztki z poprzednich posiłków mogą zostać przemienione w zupełnie nowe, smakowite danie. Wykorzystując kiełbasę pozostałą po grillu i łącząc ją z łagodnym twarogiem oraz świeżymi ziołami, tworzymy pastę, która nie tylko rozpieszcza podniebienie, ale również przyczynia się do redukcji marnotrawstwa żywności. Jest to kulinarna inicjatywa, która pokazuje, że każdy produkt może zyskać drugie życie na naszym stole, a kreatywność w kuchni może iść także w parze z ekologicznym podejściem do gotowania.
Przepis przygotował:

ŁUKASZ GŁADYSIAK
Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.
