Podpłomyki
Dodatki
Cześć!
„Podpłomyki najstarszym pieczywem ludzkości” – taki napis powinien widnieć w każdej szanującej się piekarni. To oczywiście żart, choć, jak w każdym, i tutaj znajdziemy, nomen omen, ziarno prawdy. Kiedy przygotowywałem receptury na warsztaty ekologicznej kuchni świąteczno-sylwestrowej, doszedłem do wniosku, że jeśli mówimy o nowym roku, warto sięgnąć po coś absolutnie pierwotnego.
Warsztaty odbyły się w listopadzie 2024 roku. Te warsztaty zostały zorganizowane wraz z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa Oddział Terenowy w Koszalinie i szczecińską Fundacją Rozwoju Regionalnego Bielik. Były adresowane do uczniów koszalińskiego Zespołu Szkół Nr 1 im. Mikołaja Kopernika. Proste, przaśne placuszki z pszennej mąki, czyli podpłomyki, idealnie się w tym przypadku nadają.
Historia podpłomyków – najstarsze pieczywo świata
Moment narodzin podpłomyków trudny jest do jednoznacznego ustalenia. Jednak pewną wskazówką mogą być badania archeologiczne prowadzone na terenie dzisiejszej Jordanii. To miejsce, w którym zaczęła tworzyć się cywilizacja w ogóle. To właśnie na tamtejszej pustyni odkryto ślady obozowiska koczowników. Wraz z nimi znaleziono skamieniałe, płaskie placki w kształcie niewielkich dysków. Archeolodzy i historycy kuchni zidentyfikowali je jako protopieczywo, które mogło powstać nawet 10 tys. lat przed naszą erą.
Współczesne podpłomyki w wykonaniu uczniów
Przygotowane przez uczniów koszalińskiego „Ekonoma” podpłomyki to raczej wynalazek z okresu późnego antyku lub wczesnego średniowiecza. Bazą dla nich stała się mąka pszenna typ 500. Warto poświęcić nieco więcej uwagi zarówno samemu produktowi, jak i jego wytwórcy. Jedną z wizytówek Ziemi Koszalińskiej są Młyny Stoisław, położone w granicach Gminy Będzino. To jeden z największych dostawców produktów zbożowych w Europie. Ich historia rozpoczęła się z końcem lat pięćdziesiątych. Od tego czasu, na przestrzeni prawie siedemdziesięciu lat, złotokłosymi zgłoskami wpisały się w rozwój środkowopomorskiego rolnictwa.
Ponadto, oprócz skupu zboża, którego trafia tam ponad 100 tys. ton rocznie, funkcjonuje tam profesjonalna przetwórnia. Potężne elewatory są widoczne już z odległości kilkunastu kilometrów. Co więcej, są to największe elewatory w Polsce. Na miejscu działa także nowoczesne laboratorium oraz światowej klasy aparatura. Zapewniają one absolutnie wyjątkową jakość mąki znanej w całym kraju. Typ 500, zwany „koszalińską”, to jedna z najpowszechniej wykorzystywanych zarówno w profesjonalnej gastronomii, jak i codziennym menu tysięcy mieszkańców regionu.
Podpłomyki – część zapomnianej kuchni polskiej
Jak się okazuje, podpłomyki to część tak zwanej zapomnianej kuchni o solidnych polskich, ale też zachodniopomorskich korzeniach. Prostota przygotowania oraz neutralny smak sprawiają, że świetnie sprawdzają się z rozmaitymi dodatkami. Podczas wspomnianych warsztatów uczestnicy podawali je z „sylwestrowymi” szaszłykami z mięsa mielonego, okraszonymi świeżymi warzywami oraz dwoma rodzajami sosów. Idealnie nadają się także do dań słodkich, a nawet wysublimowanych deserów. Warto nadmienić, że oprócz klasycznego prażenia na suchej patelni czy blasze, możemy placuszki także upiec. Wystarczy wyrobić i rozwałkować ciasto na płasko. W nagrzanym do ok. 200°C piekarniku wyrosną na kształt delikatnych, cienkościennych bułek, przypominających bliskowschodnie pity. Warto spróbować i takiej wersji. Smacznego! 😊
Podpłomyki z lokalnymi dodatkami – zero waste w kuchni
Podpłomyki to doskonały przykład na wykorzystanie prostych, lokalnych składników w duchu idei zero waste. Ich przygotowanie pozwala na twórcze podejście do dodatków, takich jak twarożek wyspiarza czy polskie pesto, które wzbogacają ich smak i czynią z nich wyjątkowe danie. Dzięki temu podpłomyki mogą stać się nie tylko smaczną przekąską, ale także świetnym uzupełnieniem domowych, ekologicznych przyjęć, podkreślając znaczenie lokalnych produktów i zrównoważonego rolnictwa
Podpłomyki w różnych kuchniach świata
Podpłomyki, czy też podobne do nich placki, są obecne w wielu kuchniach świata. W Indiach popularne są naan i chapati, na Bliskim Wschodzie pity, a w Meksyku tortille. Wszystkie one wywodzą się z dawnych przepisów na proste pieczywo, które można było szybko przygotować z podstawowych składników. Dzięki temu podpłomyki są uniwersalne i można je dostosować do różnych smaków i dodatków.
Składniki:
- Mąka pszenna – 320 g (2 szklanki).
- Gorąca woda (wrzątek) – 250 ml (1 szklanka).
- Sól – ½ łyżeczki.
Sposób wykonania
PODPŁOMYKI
Podpłomyki to jedno z najprostszych i najstarszych pieczyw świata. Aby je przygotować, zacznij od wygrzania metalowej miski gorącą wodą. Miska dłużej utrzyma ciepło, co korzystnie wpłynie na elastyczność ciasta. Następnie osusz ją ręcznikiem papierowym i wsyp do niej mąkę. Wodę zagotuj, przelej do ceramicznego kubka, dodaj sól i wymieszaj, aż całkowicie się rozpuści.
Mieszanie i wyrabianie ciasta na podpłomyki
Gdy sól się rozpuści, natychmiast wlej gorącą wodę do mąki. Mieszaj drewnianą łyżką, ponieważ ciasto będzie zbyt gorące, aby dotykać je dłońmi. Gdy masa lekko przestygnie i będzie można ją wyrabiać ręcznie, przełóż ją na stolnicę podsypaną mąką. Wyrabiaj ciasto, aż stanie się gładkie, elastyczne i nielepiące. Gotowe ciasto podziel na porcje według uznania.
Formowanie i prażenie podpłomyków
Każdą porcję ciasta cienko rozwałkuj, podsypując wałek i stolnicę mąką. Aby nadać podpłomykom kształt, możesz użyć szklanki, obręczy do wycinania pierogów lub radełka, jeśli chcesz stworzyć cienkie paski, które można nabijać na wykałaczki. Gotowe kawałki ciasta praż na suchej, dobrze rozgrzanej patelni lub blasze. Smaż je około 1 minuty z jednej strony i około 20 sekund z drugiej. Po każdym podpłomyku przetrzyj patelnię papierowym ręcznikiem lub suchym pędzlem, aby usunąć resztki przypalonej mąki.
Jak serwować podpłomyki?
Podpłomyki smakują najlepiej, gdy podaje się je z ulubionymi dodatkami. Posmarowane masłem, z kwaśną śmietaną doprawioną odrobiną soli, lub z wiejskim twarogiem, który wzbogacisz siekanym szczypiorkiem, będą prawdziwą ucztą dla podniebienia. Dzięki swojej prostocie są idealnym dodatkiem do każdej kuchni. Smacznego!
Przepis przygotował:

ŁUKASZ GŁADYSIAK
Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.
