Baton „Owocowy transport witamin”

Desery

Każdy kto lubi świeże soki, prędzej czy później sięgnie po wyciskarkę wolnoobrotową. Zalet tego urządzenia można wymienić wiele. Do podstawowych należą brak napowietrzania soku, jak dzieje się to w przypadku na przykład blendera, zachowanie większej niż podczas obróbki innymi maszynami wartości odżywczych owoców, głębsza esencjonalność, czy dłuższa (to fakt!) świeżość wyciśniętego napoju. Oprócz soku można również uzyskać na przykład baton owocowy.

Baton Owocowy transport witamin

Założę się, że, jeśli korzystacie z tego rodzaju akcesorium kuchennego, powstałe w efekcie wyciskania trociny/wióry lądują w koszu na śmieci, oczywiście tym, przeznaczonym na odpady bio. A może by tak wykorzystać ten odrzut? Zdecydowanie warto! 😊

 

Inspiracja i Składniki

Przepis na „przesyłkę witamin”, jak, w wyniku pewnego lapsusu językowego, nazwałem ten, bądź, co bądź autorski deser, narodził się przez przypadek. Pewnego razu, wyciskając jabłka oraz pomarańcze, aby uzyskać świeże soki, zwróciłem uwagę na intensywny, owocowy zapach, który wydzielały wspomniane trociny. Jeśli aromat, to i smak – ta teza znajduje w przypadku opisywanych batonów absolutnie się sprawdza. Inspiracją okazały się w tym przypadku popularne i, niestety bardzo często nasycone dużą ilości substancji chemicznych, fit-przekąski, jakich pełno na sklepowych półkach. Podpatrując z czego się składają, wykorzystałem dwa, naturalne „lepiki”, czyli miód oraz płatki owsiane.

 

Zastosowanie Miodu i Płatków

Zaletę tego pierwszego opisywałem w witrynie już wielokrotnie. W przypadku „przesyłki witamin” sprawdzi się przede wszystkim świeży, płynny. Na potrzebę tej receptury skorzystałem z lipowego, ale każdy inny rodzaj też będzie idealny. Co do płatków, to, choć w samych, a tym bardziej zmieszanych z mlekiem, niespecjalnie gustuję, w tym przepisie sprawdzają się świetnie. Dla podbicia smaku pomarańczy, a zarazem wpisując się w idę zero waste, wykorzystałem też skórkę z pomarańczy. Drobno posiekana nadała batonikom nie tylko wpływa na oskomę, ale też – teksturę. Brzmi magicznie? I tak właśnie jest! 😊

 

Zdrowa i Trwała Przekąska

Podpieczone w piekarniku batoniki to zdrowa, pełna wspomnianych witamin, korzystnych cukrów oraz błonnika przekąska. Dodatkowo, przechowując ją w lodówce możemy cieszyć się jej smakiem nawet kilka tygodni. Na koniec warto zaznaczyć, że owocowo-miodową masę możecie także śmiało jeść na surowo albo wykorzystać w innych, bardziej złożonych deserach. No i nic się nie marnuje.

Baton Owocowy transport witamin
Baton „Owocowy transport witamin” – składniki
  • odrzut (trociny/wióry) po wyciskaniu soku z jabłek i pomarańczy,
  • płatki owsiane,
  • skórka z pomarańczy,
  • miód płynny,
  • sok jabłkowo-pomarańczowy, świeżo wyciśnięty (opcjonalnie).
Sposób wykonania

Baton "Owocowy transport witamin"

 Trociny/wióry stanowiące odpad po wyciskaniu soku z jabłek oraz pomarańczy przełóż do miski. Dodaj posiekaną w drobną kostkę skórkę pomarańczową, miód i płatki owsiane. Dobierz proporcje tak, by całość stworzyła jednolitą, dającą się formować w dłoniach masę. Dodawaj płatki stopniowo, za każdym razem czekając ok. 1,5 min by wchłonęły wilgoć z wiórów. Jeśli masa jest zbyt sucha, dolej wyciśniętego soku. Z masy, wilgotnymi dłońmi uformuj równe, prostokątne batony.

Przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz ok. kwadransa w temperaturze 220OC (funkcja: termo-obieg) lub do momentu, aż batony zaczną przypiekać się na krawędziach. Wystudź i… smacznego! 😊

„Owocowy transport witamin” to nie tylko smaczny i zdrowy deser, ale także wyraz kreatywnego podejścia do kuchni zero waste. Wykorzystanie wyciskarki wolnoobrotowej nie tylko zapewnia pełne wykorzystanie owoców, lecz również otwiera drogę do nowych, innowacyjnych przepisów. To doskonały przykład na to, jak nawet pozostałości z kuchennych urządzeń mogą stać się bazą dla pysznych i wartościowych dań. Przechowując te batoniki w lodówce, nie tylko cieszymy się ich smakiem przez dłuższy czas, ale również unikamy marnowania wartościowych składników. To właśnie takie praktyki pozwalają nam kroczyć w stronę bardziej zrównoważonej kuchni, eliminując jednocześnie marnotrawstwo żywności.

Przepis przygotował:

Łukasz Gładysiak

ŁUKASZ GŁADYSIAK

Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.

Nie czekaj do jutra, zacznij dzisiaj!

Razem możemy uczynić naszą planetę miejscem, w którym warto żyć.