Przepis na karmelizowane chipsy z boczku
Przystawki
Pamiętacie boczek na później, który prezentowaliśmy kilka dni temu? Kto uważnie czytał recepturę, zauważył, że na wstępnym etapie obróbki mięsa należało oddzielić skórę. Zapytacie: gdzie tutaj zero marnowania? Odpowiedź stanowi właśnie ten przepis na karmelizowane chipsy z boczku.
Z surowego boczku, który mam zamiar dusić lub smażyć, zwykle usuwam wyżej wymienioną część. Dzieje się tak dlatego, że jej tekstura niekoniecznie współgra z pozostałą, delikatną częścią mięsa. Nie oznacza to jednak, że skóra oddzielona od boczku wędruje do kosza na śmieci. Wręcz przeciwnie! To idealny punkt wyjścia dla niebanalnej przystawki. Latem świetnie sprawdzi się jako przekąska do orzeźwiających, zimnych napitków, a w chłodniejsze dni wpisze się w ideę „grzewczego paliwa”. O walorach tego typu wieprzowiny pisaliśmy nieco wcześniej.
Dla przypomnienia: owszem, jest wysokokaloryczna i raczej nie sprawdzi się jako fundament codziennego jadłospisu. Ale za to posiada całkiem sporą ilość białka, fosforu, żelaza czy witamin z grupy B. To także jeden z najbardziej historycznych rodzajów zakąsek, jaki pojawia się w środkowoeuropejskiej kuchni. Smażone, chrupiące skórki (podobnie jak i pocięte w paski świńskie uszy) odnajdziemy w tradycji kulinarnej Polski i Państw Bałtyckich. Trudno też o bardziej konkretny przykład „zero waste” w gastronomii.
Jak przygotować karmelizowane chipsy z boczku?
Przygotowanie opisywanego dodatku jest banalnie proste. Odcinając skórę, warto pamiętać, by zostawić przy niej cienką warstwę mięsa – chipsy będą wówczas smaczniejsze i przyjemniejsze „pod zębem”. Dodatki to też pewnego rodzaju klasyka. Będący prawdziwą, prozdrowotną bombą miód lipowy (tym razem sięgnąłem po produkt tradycyjny Pasieki „Mokry Rudzik” z Kłosu w Gminie Sianów) oraz rozmaryn z przydomowego ogródka. Zioło to, w warunkach zachodniopomorskich, zimuje także w uprawie gruntowej.
Odmiana Hill Hardy nada się do uprawy na zewnątrz nawet tam, gdzie zimą zdarzają się naprawdę mroźne dni. To jeden z naturalnych antybiotyków. Łagodzi także objawy astmy, bóle nerek, układu pokarmowego i działa rozkurczowo. Przypominające w zapachu żywicę olejki eteryczne wyraźnie podbijają smak nie tylko smażonych czy grillowanych mięs.
Składniki do przepisu na karmelizowane chipsy z boczku
Kolejny element dania to ocet. W polskiej kuchni nie używamy go zbyt wiele; zazwyczaj kojarzony jest z zalewami, względnie sosami do sałatek lub dodatkiem do galaret. Mało kto pamięta, że kilkaset lat temu, na przykład w czasach Jagiellonów, był to jeden z najbardziej popularnych dodatków. Wykorzystywany był także w… deserach. Wytworzony tradycyjną, manufakturową metodą ocet sosnowy, którego buteleczkę otrzymałem z Pasieki Rodziny Sadowskich spod Szczecinka, to zapomniany element ludowych apteczek. Uzyskiwany z pędów, stosowany jest podczas przeziębienia, infekcji górnych dróg oddechowych i działa przeciwzapalnie.
Ponadto, zawarte w nim mikroelementy odżywiają włosy, skórę, łagodzą skutki trądziku, a nawet przyspieszają gojenie się blizn. Należy on też do grupy „żywych octów”, w których fermentacja odbywa się bez udziału drożdży. Niefiltrowany, przez co zawiera sporą ilość probiotycznych bakterii. Dodany na patelnię wzbogaca smak o przywodzące na myśl leśne ostępy nuty, z przyjemnie wyczuwalną goryczką.
Karmelizowane chipsy z boczku – krok po kroku
O smażeniu pociętej w paski skóry rozpisywać się nie trzeba. Warto jednak przypomnieć, że ze względu na dużą zawartość tłuszczu w boczku, przygotowując chipsy nie potrzebujemy żadnego dodatkowego tłuszczu. Ot, wrzucamy na patelnię i… już! Warto też wspomnieć, że proces ten możemy zrealizować nie tylko w domu. Zdarzało się, że chipsy ze świńskich skórek przygotowywałem na blasze, na ognisku. Tak przyrządzone smakują również wybornie. Sprawdźcie sami!
Zdrowotne zalety przepisu na chipsy z boczku
Karmelizowane chipsy z boczku nie tylko smakują wyśmienicie, ale także mają pewne walory zdrowotne. Zawarte w nich składniki, takie jak białko czy witaminy z grupy B, mogą korzystnie wpłynąć na nasz organizm. Oczywiście, należy spożywać je z umiarem ze względu na wysoką kaloryczność. Jednak w połączeniu z miodem lipowym i rozmarynem stanowią nie tylko smaczną przekąskę, ale także źródło cennych substancji odżywczych.
Chipsy z boczku
– składniki
- Skóra oddzielona od boczku surowego – 300 g.
- Ocet sosnowy lub jabłkowy – 1,5 łyżki.
- Miód lipowy – 1 łyżka.
- Pieprz młotkowany lub świeżo mielony – 1 łyżka.
- Rozmaryn świeży – 1 gałązka.
- Sól gruboziarnista do doprawienia.
Sposób wykonania
Chipsy z boczku
Opłukaną pod bieżącą wodą skórę pokrój w kilkucentymetrowe paski, dopraw pieprzem. Smaż na średnim ogniu, na suchej patelni aż mięso zacznie się rumienić. Gdy pojawi się tłuszcz, dodaj gałązkę rozmarynu. Pod koniec smażenia, kiedy skórki są już przyrumienione na krawędziach, dodaj miód i ocet. Dokładnie wymieszaj, doprowadź do karmelizacji. Podawaj posypane gruboziarnistą solą. Smacznego! 😊
Przepis na karmelizowane chipsy z boczku to doskonały sposób na wykorzystanie każdej części mięsa, wpisując się tym samym w ideę „zero waste”. Ponadto, przygotowanie jest proste i nie wymaga wielu składników. Warto więc spróbować tej niebanalnej przystawki i przekonać się o jej wyjątkowym smaku oraz walorach zdrowotnych. Smacznego! 😊
Przepis przygotował:

ŁUKASZ GŁADYSIAK
Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.
