Smażonka z Mokrego

Dania główne

Cześć!Marzenie chłopstwa, tak pokrótce można opisać danie, które, gdy rozpoczyna się sezon na kociołkowanie, należy do moich ulubionych. Kiedyś stwierdziłbym, że jest absolutnie niedietetyczne i spożywać je należy z umiarem, jednak po triumfie diety ketogenicznej zdecydowanie je polecam.Smażonka to dla mnie jeden z klasyków staropolskiej kuchni, choć gdy wieki temu zaczęła pojawiać się na stołach, należała do przysmaków warstw wyższych, z królami włącznie. Wszak dominujący w dawnej Polsce chłopi mięso jadali raptem kilka razy w roku.Ci, których portfele pozwalały na regularne spożywanie wieprza, hołdowali zasadzie wyrażonej przez słynnego u schyłku Rzeczpospolitej Obojga Narodów wydawcę, Wojciecha Wielądko, który na kartach opublikowanego w 1783 r. „Kucharza doskonałego” zaznaczył, że prosiak „jest smaku bardzo przyjemnego i w kuchni obejść się bez niego nie można”.
Smażonka z Mokrego

Inspiracja dawną kuchnią

Przepis, który Wam przedstawiam stanowi wariację na temat wcześniejszego o ponad sto lat przysmaku, opisanego przez Stanisława Czernieckiego, autora najstarszej, zachowanej książki kucharskiej w języku polskim, czyli „Compendium Ferculorum, albo zebranie potraw”. W spisanym najpewniej w latach siedemdziesiątych XVII w. dziele, wieprzowinę smażoną we własnym tłuszczu, a następnie duszoną, nazwał „węgierskim rosołem”, co zgadzało się w chwili, kiedy całość, zalewano bulionem. Ten postanowiłem zastąpić jasnym piwem z dodatkiem miodu, czyli jednego z najbardziej tradycyjnych produktów Pomorza Zachodniego.

Kłaniając się w stronę klasycznych, wiejskich smaków, czyli popularnych przy świniobiciu świeżonek, dodałem duże kawałki cebuli, a rozbudowany, stanisławowski zestaw przypraw zredukowałem do totalnie polskiego majeranku, płatków suszonego czosnku oraz grubo mielonego pieprzu.

W końcu w daniu czuć mamy przede wszystkim szlachetny smak mięsa. By stało się kruche, peklowałem je krojone w grubą kostkę przez 48 godzin, z czego dobę w mieszance wyżej wymienionych przypraw. Celowo wybrałem mieszankę chudych i tłustych kawałków. Te drugie, w połączeniu ze smalcem, to właściwy nośnik smaku.

Smażonka z Mokrego i kuchnia zero waste

Okazją do przetestowania receptury stały się warsztaty realizowane w maju 2026 r., w ramach zainicjowanego przez Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, Olgierda Geblewicza, Programu Społecznik.

Wraz z mieszkańcami niewielkiej, acz malowniczej miejscowości Mokre niedaleko Sianowa, w piękny, piątkowy wieczór rozpaliliśmy ognisko, by przy skwierczącym, żelaznym kotle porozmawiać o życiu i kulinariach naszych przodków.

Warto dodać, że opisana smażonka to przykład iście polskiej gospodarności, w której ekologiczne podejście do gotowania było codziennością. Produkty wyjściowe wykorzystaliśmy w pełni.

Jeśli wpadlibyście na pomysł, by do kociołka wrzucić na przykład korzeniowe warzywa, odrobinę kapusty czy czerstwego chleba, śmiało! Wszak to eko-kuchnia staropolska.

Zapiekanka z kaszanki

Smażonka z Mokrego – składniki

  • Karkówka wieprzowa – 150 g.
  • Boczek wieprzowy – 150 g.
  • Szynka wieprzowa – 150 g.
  • Polędwiczka wieprzowa – 100 g.
  • Smalec wieprzowy czysty – 100 g.
  • Cebula – 200 g.
  • Miód – 2 łyżki.
  • Sól peklowa – 10 g.
  • Piwo jasne – 250 ml.

Przyprawy:

  • Suszony majeranek – 30 g.
  • Pieprz czarny grubo mielony – 10 g.
  • Suszone płatki czosnku lub czosnek granulowany – 30 g.
Sposób wykonania

Smażonka z Mokrego

Dwie doby przed przyrządzaniem dania mięso pokrój w grubą kostkę, a polędwicę w plasterki. Wymieszaj z solą peklową i odstaw w zamkniętym naczyniu do lodówki.

Po 24 godzinach dodaj przyprawy i dokładnie wymieszaj. Pozostaw w lodówce, by smaki się przegryzły.

Skórę z boczku podziel na wąskie paski i wysmaż, by uzyskać czysty tłuszcz.

W rozgrzanym na ogniu kociołku rozpuść smalec, dodaj wytopiony tłuszcz ze skórek boczkowych. Gdy zacznie skwierczeć, dodaj mięsa i smaż, aż zaczną się rumienić.

W międzyczasie pokrój cebulę na ćwiartki. Dodaj ją, gdy mięso się podsmaży.

Kiedy cebula się zeszkli, dolej piwo, dodaj miód i dokładnie wymieszaj. Duś całość przez co najmniej 30 minut.

Po tym czasie wymieszaj ponownie. Podaj z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!😊

Przepis przygotował:

Łukasz Gładysiak

ŁUKASZ GŁADYSIAK

Jestem humanistą w każdym calu, który przede wszystkim ubóstwia jedzenie i towarzyszące mu ceremoniały. Lubię też wiedzieć, dlaczego dana potrawa składa się z tego, z czego się składa i jaka jest jej geneza. Nie jestem kucharzem, choć kuchnia to jedno z moich ulubionych miejsc w domu. Uwielbiam historyczną gastronomię, zarówno tę, staropolską, jak i pochodzącą z innych zakątków świata. Do tego staram się przemycić ideę, która towarzyszyła naszym przodkom w kuchni praktycznie od zarania świata, czyli: „Zero Waste? Ale to już było!”.

Nie czekaj do jutra, zacznij dzisiaj!

Razem możemy uczynić naszą planetę miejscem, w którym warto żyć.